Kupując samochód, zazwyczaj zwracamy uwagę na to, ile ,,pali na setkę”. Wszystko wskazuje na to, że już niedługo wybierając projekt domu lub kupując nieruchomość będziemy interesowali się tym, ,,ile dom spala rocznie”, czyli ile będzie nas kosztować energia potrzebna do jego ogrzania.
Szacuje się, że w budynkach mieszkalnych około 70% energii zużywa się na ogrzewanie, 13% na uzyskiwanie ciepłej wody, resztę zaś na przygotowanie posiłków, oświetlenie i użytkowanie sprzętów gospodarstwa domowego. Zużycie energii na przygotowanie ciepłej wody, oświetlenie i przygotowanie posiłków zależy w dużej mierze od zachowania się użytkowników, a zużycie energii do ogrzewania zależy przede wszystkim od projektu i wykonania budynku jako całości. Od kilku lat ceny energii i jej nośników stale rosną. Potencjalny inwestor jest coraz bardziej zainteresowany tym, aby jego dom był energooszczędny i aby mógł to ocenić już w fazie projektowania.
Wydane na podstawie nowej ustawy Prawo budowlane – Rozporządzenie ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 10 poz. 46 z 1995 r.) – wprowadza nowe wymagania dotyczące ochrony cieplnej budynków. Wyrażone są one wskaźnikiem sezonowego zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania. Jest to, w stosunku do obecnego stanu przepisów i norm ochrony cieplnej budynków, bardzo istotna zmiana, która m.in. może ułatwić inwestorom stawianie życzeń wobec projektów.
Od kilku lat czytamy w reklamach, że firmy oferują budynki energooszczędne (na ogół są one również zdrowe i ekologiczne, a czasem też amerykańskie lub kanadyjskie), przy czym owa energooszczędność wyraża się, w najlepszym razie, podaniem wartości współczynnika k przenikania ciepła przez przegrody zewnętrzne (zazwyczaj tylko przez ściany).
Współczynnik k przenikania ciepła przez przegrodę to ilość ciepła (wyrażona w watach), jaka przenika przez 1 m2 przegrody w ciągu godziny przy różnicy temperatury powietrza po obu stronach równej 1 Kelwin; stąd wymiar tej wielkości: W/(m2.K). Jeśli przegroda jest „ciepła”, to charakteryzuje ją mała wartość współczynnika przenikania ciepła, a jeśli „zimna”, to duża.
Czy wystarczą „ciepłe” przegrody?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przeanalizować proces wymiany ciepła budynku z otoczeniem. Główne drogi ucieczki ciepła z budynku to:
- przenikanie ciepła przez przegrody zewnętrzne (pełne i oszklone),
- filtracja ogrzanego powietrza wewnętrznego przez wentylację (grawitacyjną lub mechaniczną) oraz przez nieszczelności w konstrukcji.
Jednocześnie w budynku występują zyski ciepła dzięki:
- wydzielaniu ciepła przez ludzi, urządzenia elektryczne i w wyniku procesów bytowych takich jak gotowanie czy kąpiel,
- promieniowaniu słonecznemu, głównie przenikającym do pomieszczeń przez przegrody oszklone.
Ciepło potrzebne do ogrzewania budynku jest równe różnicy strat ciepła i wykorzystywanych zysków.
Zużycie energii do ogrzewania można obniżyć zarówno przez zmniejszenie strat ciepła (zwiększenie izolacyjności cieplnej przegród, udoskonalenie systemu wentylacji), jak też zwiększenie i wykorzystanie zysków ciepła. Zyski ciepła można zwiększyć przez odpowiednie rozwiązanie architektoniczno- przestrzenne budynku. Przykładowo: zaprojektowanie okien na elewacji południowej, a od strony północnej usytuowanie pomieszczeń nieogrzewanych, z małymi oknami lub bez okien (garaż, składzik). Zyski ciepła można wykorzystać stosując odpowiedni system ogrzewania – o małej bezwładności, wyposażony w zawory termostatyczne, które, gdy temperatura wzrasta – wyłączają lub zmniejszają dopływ ciepła do pomieszczeń. W wielokondygnacyjnych budynkach wielorodzinnych racjonalnym rozwiązaniem może być zastosowanie wentylacji mechanicznej z tzw. rekuperacją (odzyskiem ciepła z powietrza wentylacyjnego).
Udział poszczególnych składników w bilansie cieplnym budynku podczas sezonu grzewczego jest różny i zależy przede wszystkim od izolacyjności cieplnej przegród pełnych (ścian, dachu lub stropodachu, stropu nad piwnicą lub podłogi na gruncie) oraz przegród przeszklonych (okien oraz drzwi balkonowych i tarasowych).
W budynkach z „zimnymi” przegrodami zewnętrznymi straty ciepła przez przenikanie stanowią główny składnik bilansu cieplnego; na drugim miejscu jest zapotrzebowanie na ciepło do podgrzewania powietrza wentylacyjnego i infiltrującego. Udział zysków ciepła w bilansie cieplnym jest niewielki.
W bilansie cieplnym budynków z przegrodami „ciepłymi”, charakteryzującymi się małym współczynnikiem przenikania ciepła, maleje wpływ strat ciepła przez przenikanie, a rośnie rola zysków ciepła.
Od kilkunastu lat polskie normy zaostrzają wymagania dotyczące izolacyjności cieplnej przegród, zmniejszając maksymalną, dopuszczalną wartość współczynnika przenikania ciepła. Przykładowo wartość współczynnika/;: ścian zewnętrznych wynosiła: w 1974 r. – 1,16 W/(m2-K), w 1982 r. – 0,75 W/(m2-K), w 1991 r. – 0,55 W/(m2 K). Nie znaczy to, że wymagania te są przestrzegane. Często sam inwestor stara się zbudować budynek jak najmniejszym kosztem, oszczędzając m.in. na materiałach izolacji cieplnej, nie myśląc o późniejszych opłatach za ogrzewanie. Również nie zawsze na wysokości zadania stają projektanci i urzędnicy w wydziałach architektury: pierwsi – projektując, drudzy – wydając pozwolenia na budowę „energochłonnych” obiektów.
Nowe wymagania
Wymagania ochrony cieplnej budynków w Polsce określa obecnie norma PN-91/B-02020 Ochrona cieplna budynków. Wymagania i obliczenia, która ogranicza maksymalną wartość współczynnika przenikania ciepła k dla przegród zewnętrznych oraz stosunek powierzchni przegród przeszklonych do powierzchni podłogi. Norma określa również współczynnik filtracji powietrza przez okna, w niepełny sposób reguluje zapotrzebowanie ciepła na podgrzanie ciepła wentylacyjnego, nie uwzględnia zysków od promieniowania słonecznego. Niestety określone w ten sposób wymagania normowe są bardzo trudne do skontrolowania zarówno przy odbiorze budynku, jak i w fazie eksploatacji.
W Polsce jest przygotowywana zmiana wymagań ochrony cieplnej budynków. We wspomnianym na wstępie rozporządzeniu ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, znajduje się dział Oszczędność energii i izolacyjność cieplna. W polskich budynkach, w których praktycznie brak klimatyzacji, wymaganie podstawowe (§ 328) dotyczy głównie ograniczenia zapotrzebowania na ciepło na ogrzewanie i wentylację budynków. Stąd też w § 329 projektu rozporządzenia stwierdzono:
Wymagania określone w § 328 uznaje się za spełnione jeżeli:
1) wartość wskaźnika E określającego obliczeniowe zapotrzebowanie energii końcowej do ogrzewania budynku w standardowym sezonie grzewczym, wyrażone w ilości energii przypadającej w ciągu roku na 1 m2 powierzchni użytkowej ogrzewanej części budynku jest mniejsza od wartości granicznej E0 lub
2) przegrody zewnętrzne budynku odpowiadają wymaganiom cieplnym i szczelności na przenikanie powietrza”.
Wartość wskaźnika E [kWh/(m2.rok)]
- zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania w przeciętnym sezonie grzewczym
- będzie zatem informować ile ten dom „spala” rocznie na m2.
W przygotowaniu jest obecnie projekt zarządzenia, określającego sposoby wyznaczania wartości wskaźników E i E0. Jego zawartość techniczną przygotowuje Zakład Fizyki Cieplnej ITB; projekt pod koniec zeszłego roku trafił do MGP i B i poddany będzie obowiązującym uzgodnieniom. Przewiduje się, że wartości graniczne wskaźnika E0 przyjmować się będzie (analogicznie do nowych wymagań niemieckich) w zależności od stosunku AIV, gdzie: A jest całkowitą powierzchnią przegród zewnętrznych budynku, V – kubaturą budynku. Przykładowe wartości wskaźnika E0 dla różnych rodzajów budynków i różnego charakteru zabudowy przedstawiono.
Na świecie, w tym w krajach Unii Europejskiej, coraz częściej wymagania ochrony cieplnej budynków formułuje się przez ograniczenie ilości ciepła zużywanego na ogrzewanie w sezonie. Tzw. podstawowe wymagania w zakresie oszczędności energii i ochrony cieplnej zawarte w Dyrektywie 89/106 Rady Wspólnot Europejskich w sprawie wyrobów budowlanych brzmią:
„Budynek i jego instalacje grzewcze, chłodzące i wentylacyjne należy projektować i wykonywać w taki sposób, aby utrzymać na niskim poziomie ilość energii wymaganą do ich użytkowania, z uwzględnieniem warunków klimatycznych lokalizacji i potrzeb użytkowników”.
W krajach, które formułują wymagania w ten sposób, uważa się, że przyjęcie takiego sposobu stawiania wymagań ma szereg zalet:
- bezpośredni związek między celem do osiągnięcia (oszczędność energii) i sformułowaniami przepisów,
- łatwiejsze i elastyczniejsze projektowanie,
- możliwość kontroli przez użytkownika rzeczywistej energochłonności eksploatacyjnej budynku.
Kontrola spełnienia wymagań
Przewiduje się, że udowodnienie spełnienia wymagań na etapie ubiegania się o pozwolenie na budowę odbywać się będzie w sposób zróżnicowany, zależny od wielkości inwestycji.
W odniesieniu do małych domów mieszkalnych (budynki do dwóch kondygnacji i maksymalnie dla czterech rodzin) wymagania w zakresie oszczędności energii i izolacyjności cieplnej będą spełnione, jeżeli współczynniki k przenikania ciepła dla przegród zewnętrznych nie będą większe od maksymalnych, których wartości będą obniżone w stosunku do obecnie obowiązujących.. Oznacza to zatem, że na razie w odniesieniu do budynków jednorodzinnych nie trzeba będzie określać współczynnika E. Należy jednak sądzić, że ze względów handlowych deweloperzy będą chcieli podawać ten parametr, aby wykazać, że ich budynki są tanie w eksploatacji.
Spełnienie wymagań w odniesieniu do budynków w zabudowie szeregowej, wielorodzinnych i użyteczności publicznej dokumentować się będzie obliczeniem wskaźnika E. Do dyspozycji projektanta będą trzy sposoby obliczeń, różniące się stopniem skomplikowania, przy czym komplikacje wynikają głównie z wymiany ciepła budynku z gruntem. Najprostszy sposób, obejmujący cztery działania arytmetyczne na dwustronicowym formularzu, dotyczy budynków z piwnicami nieogrzewanymi, a więc zdecydowanej większości wielokondygnacyjnych, wielorodzinnych budynków mieszkalnych.
Sposoby obliczeń testowane były przez ekspertów SARP we współpracy z Zakładem Fizyki Cieplnej ITB.
Co z tego wynika dla inwestora?
Jak wspomniano wyżej, nowe wymagania ochrony cieplnej budynków umożliwiają użytkownikowi kontrolę rzeczywistej energochłonności eksploatacyjnej budynku. Użytkownik – po zakończeniu sezonu grzewczego – będzie mógł we własnym zakresie obliczyć wskaźnik sezonowego zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania, znając:
- ilość energii zużytej w minionym sezonie (ze wskazań licznika),
- mnożnik przeliczeniowy danych klimatycznych z minionego sezonu na sezon przeciętny (będzie obliczany przez ITB i podawany w oficjalnych komunikatach MGPiB),
- sprawność pieca (dla lokalnych źródeł ciepła).
Przy dużej rozbieżności wskaźnika E z graniczną wartością E0, właściciel budynku będzie mógł dochodzić swych praw w postępowaniu cywilnym. Trzeba będzie wykazać przy tym, że nadmierne zużycie energii nie było spowodowane np. nadmiernym ogrzewaniem pomieszczeń przy jednoczesnym ich wietrzeniu. Argumentem może być wyposażenie grzejników w zawory termostatyczne, a pieca w automatykę pogodową.
Szczegóły postępowania wymagają jeszcze dopracowania. W każdym razie osobiście zalecam – przy zawieraniu umowy z projektantem o projekt i wykonawcą o budowę – wstawienie do umowy warunku o oszczędności energii potrzebnej do ogrzewania z powołaniem się na wyżej wymienione zarządzenie ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa. Jeżeli potencjalny projektant budynku nie będzie wiedział, o co chodzi lub nie będzie chciał przyjąć takiego warunku – zalecam poszukanie innego.