Mieszkam w domu liczącym około 100 lat. Moje miesz­kanie znajduje się na parterze (bez podpiwniczenia). Dwa la­ta temu na własny koszt położyłam podłogę i klepkę sosno­wą w dwóch pokojach. W mniejszym pokoju podłogę wykonano w następujący sposób: wybrano około 30 cm pia­sku, co kilkadziesiąt centymetrów postawiono słupki z cegły lub pustaków, na których ułożono papę izolacyjną. Następ­nie położono legary, między nimi deski, na nie watę szklaną, a potem parkiet (od spodu zabezpieczono go olejem lnia­nym). Po wycyklinowaniu pomalowano parkiet lakierem.

 

W tym roku klepki parkietu zaczęły się robić sinoczarne, łamać się i pękać. Po wyjęciu kawałka załamanej klep­ki stwierdziłam, że spód pod watą szklaną jest mokry, zbu­twiały i całkowicie zagrzybiony.

 

W drugim pokoju podłogę wykonano podobnie, z tą róż­nicą, że w fundamencie tuż pod podłogą zrobiono dwa ma­łe otwory. Również w tym pokoju na parkiecie zaczynają się pojawiać niewielkie szaro-czarne smugi.

 

Czy można uratować podłogę w dużym pokoju oraz czy warto jeszcze raz kłaść parkiet w małym pokoju?

 

Na podstawie krótkiego opisu robót remontowych, który przedstawiła Pani w liście, przypuszczam, że po­przednio w obu pokojach również znajdowała się podło­ga drewniana (warstwa podsypki z piasku grubości 30 cm z reguły jest elementem konstrukcji tego typu podłóg), być może zawilgocona i zagrzybiona. Niestety podczas wymiany podłogi popełniono trzy zasadnicze błędy:

1. nie odgrzybiono podłoża gruntowego;

2.  nie zaimpregnowano legarów i desek podłogowych środkami grzybochronnymi i owadochronnymi;

3.  nie wykonano odpowiedniej wentylacji przestrzeni podpodłogowej.

 

Obecnie podłoga w obu pokojach wymaga wymiany. Je­żeli zdecyduje się Pani na ponowne ułożenie podłogi drew­nianej, to roboty muszą być wykonane zgodnie z zalecenia­mi, które podaję poniżej.

 

Zakres robót powinien być następujący:

  • rozebranie desek podłogi górnej i dolnej, tzw. ślepej, wraz z legarami oraz usunięcie waty szklanej;

 

  • usunięcie słupków z cegły ceramicznej i pustaków gazobetonowych;

 

  • zbicie tynków ze ścian do wysokości 50 cm ponad za­kładany poziom ułożenia posadzki;

 

  • odgrzybienie oczyszczonego podłoża gruntowego i muru metodą jednokrotnego opryskania. Spośród pre­paratów polskich o działaniu grzybobójczym, które uzy­skały aprobatę Instytutu Techniki Budowlanej, polecam Pleśniotox lub Murotox (norma zużycia podana na opa­kowaniu jest przewidziana dla powierzchni poziomych; dla powierzchni pionowych stosuje się współczynnik kory­gujący faktyczne zużycie środka, tj. ilość przewidzianą w normie mnoży się przez 1,75). Z preparatów zagranicz­nych można zastosować np. Adolit M Flussig, Homepe- suliuos czy Antipiltz;

 

  • otynkowanie odgrzybionego muru zaprawą wapien­ną. Jeżeli ściany przyziemia nie mają poziomej izolacji przeciwwilgociowej, to proponuję wykonać tynki renowa­cyjne, np. firm niemieckich Schomburg lub Bayosan. Są to wapienne tynki mineralne, które nakłada się w dwóch warstwach. Zapewniają one szczelność ścian, likwidują podciąganie kapilarne wody w porach materiałów bu­dowlanych i eliminują nieestetyczne wysolenia na po­wierzchni ścian. Jeśli mury fundamentowe mają izolację poziomą, można wykonać tynki tradycyjne – wapienne lub cementowo-wapienne;

 

  • nasypanie na odgrzybione podłoże warstwy suchego piasku (kopalnego lub rzecznego) grubości 15 cm, prze­mieszanego z solą grzybobójczą, np. Intox-S (norma zu­życia: 3 kg preparatu na 1 m3 podsypki). Intox-S jest preparatem specjalnie przeznaczonym do podsypek;

 

  • zagęszczenie (ubicie) podkładu z piasku lub lepiej wy­konanie na nim warstwy z chudego betonu grub. 10-12 cm;
  • ułożenie na podkładzie z piasku (lub na warstwie be­tonu) pojedynczej warstwy płyt styropianu grubości 5 cm;

 

  • wykonanie na płytach styropianu izolacji przeciwwil­gociowej z dwóch warstw papy asfaltowej. Pierwszą war­stwę papy należy przykleić do płyt, a następnie drugą warstwę – przykleić do pierwszej. Do przyklejenia papy polecam np. lepik asfaltowy Dysperbit stosowany na zim­no (norma zużycia: 3,76 kg na 1 m2 powierzchni poziomej izolacji dwuwarstwowej). Aby lepik dobrze trzymał, przed przyklejeniem papy powierzchnię płyt powinno się za­gruntować – smarując ją lepikiem rozcieńczonym wodą do konsystencji gęstej śmietany (norma zużycia: 0,45 kg na 1 m2 powierzchni gruntowanej);

 

  • wykonanie na izolacji z papy (po wyschnięciu lepiku) warstwy ochronnej z wylewki cementowej grub. ok. 3,5 cm;

 

  • zaimpregnowanie wszystkich elementów drewnia­nych (legarów, desek ślepej podłogi i desek podłogowych) środkami chemicznymi o działaniu grzybochronnym i owadochronnym. Mogą to być 10-procentowe wodne roztwory soli, np. Fungitox-S, Intox-S, lub gotowe środ­ki rozpuszczalnikowe, np. Imprex Budowlany. Na rynku dostępne są również inne polskie preparaty do ochrony drewna przed grzybami i owadami, takie jak: Basidiotox (barwi drewno na kolor zielonkawy, a zatem można nim zaimpregnować jedynie elementy i powierzchnie niewi­doczne – legary i spód desek), Drewnosol, Drewnosol 2 i Drewnosol 3 (odmiana bezbarwna), a także Lakobejca czy Ogniochron. Preparaty te nie nadają się jednak do zwalczania grzybów. Przy wyborze preparatu warto pa­miętać, że środki rozpuszczalnikowe mają istotną zaletę w porównaniu z preparatami solnymi: zaimpregnowane nimi drewno w dość krótkim czasie może być wbudowa­ne w podłogę. Po impregnacji w roztworach wodnych drewno musi dłużej leżakować, aż osiągnie stopień wilgot­ności względnej drewna suchego (8-13%);
  • wykonanie właściwej podłogi (po wyschnięciu wylewki cementowej); legary podłogowe odizolowuje się od be­tonu paskami papy.

 

Podczas wykonywania podłóg trzeba też pamiętać o zapewnieniu właściwej wentylacji przestrzeni podpodłogowej. W sytuacji opisanej w liście zalecałbym zasto­sować tzw. wentylację wewnętrzną. Zasadą tego p rodzaju wentylacji jest wymuszenie obiegu powietrza w przestrzeni podpodłogowej poprzez utworzenie specjalnych szczelin w listwach przypodłogowych oraz odsunięcie pojedynczych czół desek podłogowych od ścian . Szpary w listwach przypodłogowych wykonuje się w rozstawie co 2,5 m. Tego rodzaju wentylacja jest niewidoczna dla oka, a bardzo skuteczna.

 

Jeżeli w ścianach budynku znajdują się kanały wentylacji grawitacyjnej, to pod podłogą można wykonać połączę- nie wentylujące z kanałem o przekroju 14 x 14 cm.