Domy powstające obecnie w Polsce budowane są najczęściej na terenach nie uporządkowanych urbanistycznie, a ich architekturę cechuje swoista mieszanka stylów. Szukając dobrych przykładów w przeszłości, w starej, często zaniedbanej zabudowie naszych miast i miasteczek, trafiliśmy do Ustki.
W minionej epoce najpopularniejszą formą budynku proponowaną przez architektów było pudło bloku mieszkalnego lub biurowego, a w budownictwie indywidualnym – bryła będąca wypadkową możliwości finansowych inwestora, jego własnych innowacji wnoszonych do projektu oraz materiałów, które udało mu się „zorganizować”.
Obecnie zamożni inwestorzy mogą sobie pozwolić na wszystko – wykorzystali to skwapliwie projektanci, sięgając do przykładów postmodernizmu, odwzorowując w swoich projektach stylizowane bramki, filary, arkady, połączenia różnorodnych materiałów i kolorów.
Postmodernizm pojawił się dwadzieścia lat temu, po okresie modernizmu – „międzynarodowej” architektury, możliwej do powielania niezależnie od uwarunkowań historycznych i kulturowych. W swych założeniach zawierał głęboką filozofię i bogate treści, zakładał indywidualizowanie każdego projektu, wpisywanie go w istniejącą zabudowę lub zastany krajobraz. Uwzględniał w formie i funkcji domu tradycję oraz elementy charakterystyczne dla danego miejsca.
Jednak powierzchowne sięganie do języka postmodernizmu – swobody kształtowania bryły, bogactwa stosowanych elementów dekoracyjnych -prowadzi do tworzenia form pozbawionych treści, chaotycznych, wyobcowanych z otoczenia, podobnie jak to się działo z szarymi pudłami okresu modernizmu. Przykładów nie brakuje: to wszystkie znane nam prawie w całej Polsce luksusowe zameczki z basztami, wieżyczkami i ozdobnymi fryzami wznoszone przez „nową burżuazję”, wyrwane z właściwego im otoczenia, nietaktownie wtłoczone w inną zabudowę, nadęte i napuszone.
Szukając wzorów
W Polsce – po okresie olbrzymich zniszczeń i późniejszego zaniedbania pozostało niewiele dobrych wzorów, do których można nawiązać, które można kontynuować. A jednak istnieją – często zaniedbane, zagubione wśród szarych blokowisk. Są przykładami nawiązywania do tradycji regionalnej, nurtów panujących w architekturze początku XX wieku.
Takim fascynującym przykładem jest budownictwo starej Ustki. Pod koniec XIX wieku wytyczono tu promenadę nadmorską, założono park zdrojowy. Obok starego rybackiego miasteczka zaczęto wznosić domy willowe o zindywidualizowanych formach architektonicznych – powstawały pensjonaty, restauracje, domy zdrojowe. Budowano je zgodnie z założeniami nowego stylu z początku XX wieku secesji, która na Pomorzu przybrała lokalne, charakterystyczne cechy.
W minionym okresie secesję okrzyknięto sztuką burżuazji, sztuką dekadencką, pozbawioną sensu i treści. Niszczono więc, wyburzano, w najlepszym wypadku zaniedbywano ocalałe z wojennej zawieruchy przykłady domów w tym stylu. Dziś secesja odkrywana jest na nowo. Ustkę – położoną na uboczu – ominęło „unowocześnianie” miasta. Do dziś można tu znaleźć wiele pięknych secesyjnych domów.
Secesja w Ustce
Secesja – wbrew powszechnym poglądom – wprowadziła wiele nowatorskich rozwiązań w kształtowaniu form i funkcji budynków. Zrezygnowano, na przykład, z podziału elewacji na fasadę reprezentacyjną od ulicy i gospodarczy tył – bryłę kształtowano równorzędnie ze wszystkich stron. Wnętrza projektowano niekonwencjonalnie, często odchodząc od tradycyjnych rozwiązań funkcjonalnych. O ich charakterze decydowały rozwiązania przestrzenne i zastosowany detal (szczególnie stylizowane elementy roślinne) – wyposażenie było jedynie uzupełnieniem.
Domy Ustki kształtowano na ogół jako zwartą, symetryczną bryłę o dwóch lub trzech kondygnacjach, z różnego rodzaju dobudówkami – werandami, wykuszami, pomieszczeniami mansardowymi – oraz z charakterystycznymi elementami jak baszty narożne i wykusze zwieńczone ozdobnymi wieżyczkami.
Baszty pełnią różne funkcje. Czasem mieści się w nich klatka schodowa z reprezentacyjnymi podestami-holami i pomieszczeniem widokowym na szczycie, czasem saloniki albo pokoiki jadalne, otwierające się na trzy lub cztery strony świata. Często ze względu na oświetlenie lub szczególny widok z okien ustawiano je pod różnym kątem w stosunku do osi budynku.
Baszty i nadbudowy wieńczono ozdobnymi daszkami i wieżyczkami o zróżnicowanych profilach i pokryciach – każdą z nich wyróżnia jakiś detal. Stanowią charakterystyczne punkty orientacyjne w mieście. Równie indywidualnie opracowywano mansardy domów, otwierające się często na morze.
Wszystkie nadbudowy i dobudowy do głównej bryły budynku – element luksusu – wzbogacały stosunkowo niewielkie i proste w swej funkcji domy. Zawsze jednak podlegały dyscyplinie funkcjonalnej i logice kształtowania.
Techniki budowlane
Najpowszechniej stosowaną techniką była konstrukcja murowa z cegły, czasem kryta kolorowym tynkiem. Budowano tak, by uwidocznić pięknie rozwiązany detal. Całość dopełniała dachówka, kryjąca niekiedy fragmenty ścian zewnętrznych.
Wiele reprezentacyjnych pensjonatów Ustki postawiono w charakterystycznej dla regionu słowińskiego konstrukcji ryglowej. Wbrew powszechnemu przekonaniu, że ryglówka jest typowa dla zabudowy wiejskiej, posłużono się nią przy wznoszeniu obiektów dwu- i trójkondygnacyjnych (np. restauracja „Alga” na zdjęciu poniżej). Drewnianą konstrukcję wypełniano ziemią narzucaną na plecionki lub cegłą krytą czasem tynkiem.
Konstrukcja ryglowa tworzy kratownice, w których belki dopełniające układają się w ozdobny sposób. Zgodnie z duchem czasu drewno cięto w miękkie, zaokrąglone formy, by powstał gięty, secesyjny detal. Zasadę konstrukcji ryglowej zachowywano budując ściany również z innych materiałów. Układy słupów oraz belek żelbetowych o polach wypełnionych cegłą widoczne są w elewacjach magazynów oraz zabudowań portowych. Nawet w takich obiektach nie zapomniano o podkreśleniu surowego detalu i gry materiałów.
Tę dbałość o detal można zauważyć także w skromnych domach rybaków z końca XIX wieku. Mają ozdobne fryzy z cegły, bogato rzeźbione drzwi wejściowe, dachy kryte dachówką. Sąsiadujące domy łączą bramki prowadzące na wspólne podwórko.
Wyczucie materiału, detalu, umiarkowana stylizacja – to cechy charakterystyczne wszystkich budowli powstałych w Ustce na przełomie wieków. Tego właśnie brakuje domom powstającym wokół nas.